Ładna oprawa oryginalnego cytrynu :) Na pierwszy rzut oka mam wrażenie, że kolor i wielkość pirytu trochę dominuje nad jego głównym skarbem cytrynowym, ale sądzę, że to kwestia zdjęcia i w rzeczywistości całość pięknie się komponuje i uzupełnia kolorystycznie :)
Właśnie odniosłam podobne wrażenie ale to kwestia zdjęcia. Piryt jest znacznie b. złotawy niż na zdjęciu. Ale dobrze że piszesz MCh bo muszę zrobić lepsze zdjęcie :-)
no właśnie... podchodzę już do napisania komentarza od kiesy go nam pokazałaś.... patrzę i patrzę... hmmm... jest naprawdę bardzo ładny, intrygujące jest połączenie cytrynu, który ma strukturę kwarcu (co mi się kojarzy z lekkością) z pięknymi pirytami, które kojarzą mi się jako kamień bardzo ciężki (mimo, że taki nie jest;). Może to dlatego, że znalazłam kiedyś śrut dużego kalibru, który wyglądał właśnie jak ten piryt i pamiętam w ręku jego wagę;) hehe... rozpisałam się;) Podsumowując - naszyjnik mi się bardzo podoba i intryguje:)
złoty potok... no tak - piryt był nazywany "złotem głupców" podczas gorączki złota;)
Piękny naszyjnik, cytryn ma w sobie zachwycające światło i emenuje dzięki niemu z Twojej pracy takie ciepło, skontrastowanie go z ciemnymi kamieniami jest bardzo trafne i nadaje całości idealną harmonię nie zaburzoną niczym i sprawia, że miło się na nią patrzy. Pozdrawiam ciepło:)
Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.
Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło
i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.
K. Wierzyński
;-) znowu mam alkoholowe skojarzenia (chociaż rzadko pijam) Black Devil Martini - z czarną oliwką...
OdpowiedzUsuń:D Masz rację :-) Ale widzę to jak na dłoni :-)))
OdpowiedzUsuńŁadna oprawa oryginalnego cytrynu :)
OdpowiedzUsuńNa pierwszy rzut oka mam wrażenie, że kolor i wielkość pirytu trochę dominuje nad jego głównym skarbem cytrynowym, ale sądzę, że to kwestia zdjęcia i w rzeczywistości całość pięknie się komponuje i uzupełnia kolorystycznie :)
Właśnie odniosłam podobne wrażenie ale to kwestia zdjęcia. Piryt jest znacznie b. złotawy niż na zdjęciu.
OdpowiedzUsuńAle dobrze że piszesz MCh bo muszę zrobić lepsze zdjęcie :-)
Piękny cytryn - wygląda, jakby to w nim przelewał się Złoty Potok!
OdpowiedzUsuńna pewno szumi i lekko chlupie, jak się go poruszy...
;)))
W Zlotym Potoku? Czy kolezanka ma na mysli ta miejscowosc niedaleko Czestochowy, ktora ja pamietam z harcerskich biwakow? A naszyjnik cud -miód!
OdpowiedzUsuńpiękny jest. ostatnio zakochałam się w cytrynach.
OdpowiedzUsuńps. już zapisałam się do Twoich cukierasków.
pozdrowionka :)
Naszyjnik unikatowy ! Fajna nazwa cytryn; nieznałam wcześniej. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczny naszyjnik. Uwielbiam naturalne minerały :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńZłoty Potok? Byłam tam nawet. Piękny naszyjnik!!!
OdpowiedzUsuńpiękny jest!!!!
OdpowiedzUsuńŁadne połączenie.
OdpowiedzUsuńKochana, tym razem ja zapraszam po wyróznienie:)
OdpowiedzUsuńSuper zestawienie-kontrastowe.Jak my kobiety bywam kontrastowe w zaleznosci nastroju,chwili..od bieli po czerń...Pozdrówka
OdpowiedzUsuńno właśnie... podchodzę już do napisania komentarza od kiesy go nam pokazałaś.... patrzę i patrzę... hmmm... jest naprawdę bardzo ładny, intrygujące jest połączenie cytrynu, który ma strukturę kwarcu (co mi się kojarzy z lekkością) z pięknymi pirytami, które kojarzą mi się jako kamień bardzo ciężki (mimo, że taki nie jest;). Może to dlatego, że znalazłam kiedyś śrut dużego kalibru, który wyglądał właśnie jak ten piryt i pamiętam w ręku jego wagę;)
OdpowiedzUsuńhehe... rozpisałam się;) Podsumowując - naszyjnik mi się bardzo podoba i intryguje:)
złoty potok... no tak - piryt był nazywany "złotem głupców" podczas gorączki złota;)
Piękny naszyjnik, cytryn ma w sobie zachwycające światło i emenuje dzięki niemu z Twojej pracy takie ciepło, skontrastowanie go z ciemnymi kamieniami jest bardzo trafne i nadaje całości idealną harmonię nie zaburzoną niczym i sprawia, że miło się na nią patrzy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło:)