Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 grudnia 2010

Kalendarz adwentowy 2010

Adwent zaczął się w niedzielę a ja dopiero dziś prezentuję nasz tegoroczny kalendarz adwentowy.
Kupiłam go w październiku wiec nie jest moim dziełem ale prawda ze fajny ?
I nie trudny po wykonania dla zdolnych rąk :-)
Adwent do oczywiście roraty na które nie damy rady chodzi codziennie. Ale chciałam żeby dzieci miały coś z rorat w domu. Poprosiłam wikarego o karteczki na każdy dzień adwentu ktore dzieci dostają za uczestnictwo w roratach. I dostałam cały komplet.
W każdym buciku (jest też Mikołaj i choinka) jest obrazek z tekstem z Pisma św. i zadaniami do wykonania a przy okazji słodka nagroda :-)))



Nieodmiennie polecam też książkę na Adwent dla dużych i małych o które pisałam rok temu tutaj :-)

piątek, 29 października 2010

Łaciaty pled czyli moja zdobycz

Nie jestem chwalipiętą :D ale musze się pochwalić co udało mi się zdobyć!
Otóż taki oto przepiękny kolorowy pled z łatek :-)




Chciałam taki pled zrobić sama ale niestety paskudna borelioza b. utrudnia mi robienie na drutach czy szydełku ...b. bolą mnie nadgarstki.
I tak myślałam kto by mi to zrobił takie cudo  ...a tu pled sam upadł mi w ręce :-)

piątek, 15 października 2010

Wianek z klonowych liści

Ten wianek chodził za mną od zeszłego roku kiedy zobaczyłam wianek z liści u Basi- Flory  (ostatni w tym poście).
Mój wianek jest na nim wzorowany. Basia-Flora wyraziła zgodę i mogę go zaprezentować :-)
Robótka prosta i wdzięczna: trzeba pozbierać kolorowe liście- klonowe to jedne z piękniejszych- i nakleić je na styropianową lub inną podstawę. Liście muszą być świeże i giętkie bo suche oczywiście się kruszą.
Podobnie jest z wiankiem: jak liście wyschną trzeba na niego uważać.
Ale przecież to ozdoba sezonowa i taka wdzięczna. Niech cieszy przez chwilę oczy.



czwartek, 14 października 2010

Wrzosowisko na dzień nauczyciela i karneciki Ludki

Dziś jest dzień nauczyciela i jako zaangażowana w szkołę ;-) matka przygotowałam wrzosy.
A Ludka  zrobiła prześliczne karneciki.
Już wiem że ofiarowane wrzosy bardzo się podobały a karneciki zrobiły wrażenie.
Dziękuję Ludko :-) jeszcze raz za tak szybką realizację zamówienia :-))
Przy okazji spotkania z Ludką znalazłyśmy wspólnych znajomych...ach to nasze małe miasto !

Wszystkiego najlepszego dla nauczycieli :-) Dużo radości w pracy i z pracy. Poczucia humoru i aby zawsze pamiętali że pracują z DZIEĆMI .

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Stół odświetnie ubrany

Pierwsza Komunia Św. mojego synka za nami.
Uroczystość była b. piękna.
Podniosła ale bez pompy i zadęcia.
Dzieci były b.przejęte a w kościele panował cudowny chłód :-)
Po mszy św. oczywiście rodzinny obiad.
Ubrałam stół i sprawiło mi to ogromną radość.
Dzięki pomocy migoshi ( DZIĘKUJĘ stokrotnie ) udało się zrealizować pomysł który zakwitł w mojej głowie :-)



Kwiaty z biało-zielonej organzy mojego autorstwa ( dziękuję B. za pomoc :-) 
Z tyłu widać kredens z aniołkami o którym kiedyś pisałam. Kredens jest z domu rodzinnego mojej teściowej i jest niezwykłym meblem.
A po obiedzie tort. Ozdobiony wg. mojego pomysłu...no może nie do końca się z panią zrozumiałyśmy ale był pyszny.

piątek, 21 maja 2010

Madonna

Bardzo dziękuję wszystkim z Was które zechciały napisac parę słów pocieszenia po poprzednim postem :-)
Wczorajszy dzień był z tych o których chciałby się szybko zapomnieć...
Figurka Matki Bożej jest już u nas jakiś czas.
Poszukiwania trochę trwały.Początkowo myślałam że przywiozę figurkę z jakiejś pielgrzymki np. z Fatimy czy Lourdes. Ale wyjazd się odwleka... zresztą jak pojadę to może przywiozę następną :-)
Potem szukałam starej figurki ale nie znalazłam takiej która by mi odpowiadała.
Aż zobaczyłam tą i ...wiedziałam że taką chcę !







Figurka czeka na poświęcenie.
Znalazła swoje miejsce na parapecie w sypialni. Towarzyszy jej biały storczyk która zakwitł ponownie :-)

czwartek, 8 kwietnia 2010

Świątecznie :D i wymianka z Kasianat

Tylko nie mówcie że jest po świętach ;-)
Okres wielkanocny wciąż trwa a ja zwykle jestem spóźniona więc dopiero teraz mogę zaprezentować świąteczne dekoracyjki.
Pisanki robiły moje dzieci w wielu od 3 lat do 8-miu. Są cudnie nieporadne :-)
Widać na nich zmarszczki i niedomalowania. Nie mówiąc o ściekającym lakierowaniu. Ale robili to własnymi rączętami i to się liczy. Rozdaliśmy je właściwie. Albo rozdamy :D


Z zza żonkili wyglądają cudne kaczuszki o Kasianat :-)
Wymieniłyśmy się przed świętami błyskawicznie i kaczuszki zagościły u mnie w domu. Zrobię im jeszcze lepsze zdjęcie żeby je lepiej zaprezentować.I królisiowi też- bo jest jeszcze króliś.
Kasiu - dziękuję :-)))
Ja przygotowałam dla Kasi 2 naszyjniki ale  zdjęcia zrobiłam naprędce i czekam że może Kasia coś cyknie...

Pozostałe pisanki są z zeszłych lat. Najczęściej dostane lub kupione. Ale nie wszystkie: piórkowe robił synek sznurkowe robiła ciocia i malowane też zmalował synek.A rzeżuche siałam ja. skubana nie chciała za nic wyrosnąć -dopiero teraz się prezentuje.
 A baranka robił ładnych kilka lat temu jeden z moich synów -wtedy 5letni.
Pokażę jeszcze moje pierwsze filcowane jajka i jedyne decoupage z zeszłego roku hihi. Pokaże jak zrobię zdjęcia ...;-)


 Oto i one moje jajka filcowane : to duże jao zwane jest pawim- widać dlaczego ;-) Muszę je schować bo kot je sobie upodobał i niszczy moje filcowanie ! A drugie jajeczko schowało się za rzeżuchą.
W przyszłym roku ( daj Boże ) zrobię więcej filcowanych pisanek. Żeby zdążyć zaczynam już dziś :D