Dziś pierwszy dzień wiosny :-) Tak długo wyczekiwanej !
Dała nam wiosenka prezent w ten weekend: było tak ciepło że aż ZA ciepło.
Wybraliśmy się w sobotę na działkę gdzie krajobraz po zimie jest wprost księżycowy.
Jest tak szaro że gdyby nie maleńkie zwiastuny wiosny i mocno przygrzewające słońce to ogarnęłoby mnie przygnębienie.
Jak była dzieckiem pamiętam że jak zobaczyłam podbiały to wiedziałam że nieodwołalnie wiosna będzie :D
Więcej że wiosna już jest !
Tak było wczoraj :-)
I jeszcze mała zagadka: kto wie co przedstawia to zdjęcie ? I skąd zostało zrobione ?
Marzek Kasiask i Bea( Kropka :-) proszę nie podpowiadać bo ja wiem że Wy wiecie ;-)
PS.
Na zdjęciu jest Klasztor OO Kamedułów na krakowskich Bielanach.
Niezwykłe miejsce przepojone modlitwą które mężczyźni mogą odwiedzać gdy tylko zapukają do klasztornej bramy.Mogą tez tam zostać...nawet na całe życie :-)
A kobiety mają możliwość zwiedzenia kościoła i dziedzińca przed nim tylko w jeden z 12 dni w roku.
Najbliższy- święta Wielkanocne.
Zachęcam do odwiedzenia kamedułów.
Zdjęcie wykonane z Tyńca gdzie znajduje się 1000letnie Opactwo OO Benedyktynów czyli zza Wisły.
Kartka ślubna w pudełku
-
Kartka na ślub, sierpień 2021 r, z miejscem na prezent, z tekstem życzeń.
Papiery Craft o' Clock
Pudełko od Rzeczy z papieru
Cóż, zdjęcia ułożyły mi się ...
2 dni temu
ja też chyba wiem ;)
OdpowiedzUsuńA co do temperatury to rzeczywiście aż nadnaturalnie ciepło było wczoraj, uffff
Och, och, sfotografowałaś Wiosnę!! Pięknie!!
OdpowiedzUsuńJa tez zawsze jak byłam mała i widziałam pierwsze podbiały to ściągałam szalik i czapkę i kategorycznie odmawiałam ubierania się zimowo!!
Wiosna piekna ale nie wiem co to za zamek:)
OdpowiedzUsuńTsiu pisz co to za "zamek" jak napisała Lacrima :D
OdpowiedzUsuńPozwole sobie wyjaśnić, że to nie jest zamek :) Są to zabudowania klasztorne zakonu Kamedułów, w Krakowie na Bielanach :) A zdjęcie jest zrobione chyba od strony Kryspinowa, Balic... Zgadłam ?
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam
Agniechak
Ja WIEM :-) Erem OO Kamedułów na Krakowskich Bielanach! tak?
OdpowiedzUsuńspóźniłam się :-(
OdpowiedzUsuńU mnie tez wiosna, choć na skałach wapiennych jest duzo zimniej niz w Krakowie :-) W sobote jeszcze nic nie wychodziło z ziemi, a dziś rano ujrzałam dwa przebiśniegi:-) Cyryllo, dziękuję za propozycje pośrednictwa w zakupach gazetkowych, nie omieszkam skorzystać :-) Pozdrawiam!!
OdpowiedzUsuńTak to Klasztor z eremami OO Kamedułów na Bielanach :-) Niezwykłe miejsce które kobiety mogą zobaczyć od środka tylko w jeden z 12 dni w roku. Warto się wybrać a przy okazji pochodzić po Lasku Wolskim.
OdpowiedzUsuńAle to tylko część prawdy = zdjęcie zrobione jest od innej strony nie od Kryspinowa czy Balic.
O jakiej ? Ktoś wie ?
U mnie jedyne oznaki wiosny to kraczące o świcie w gniazdach wrony. Dobre i to. Pozdrawiam wiosennie.
OdpowiedzUsuńładna ta wiosna u Ciebie!!U mnie też już jest pełno krokusów i przebiśniegów...chce się żyć!!!Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa się domyślam z którego miejsca to zdjęcie zrobiono, na pewno bardziej na południe i lekko na wschód od Bielan i ze wzniesienia.
OdpowiedzUsuńU mnie za oknem sroki coś majstrują przy gnieździe, przebiśniegi w sąsiednich ogródkach już się pokazały:)
Ja nie wiem ale miejsce piękne i bardzo chciałabym sie w nim znaleźć.
OdpowiedzUsuńO, jaka urocza wiosna! Tak nieśmiało się wita:-)) Muszę też u mnie takich oznak poszukać:-)))
OdpowiedzUsuńŻółtego mi brak...i zielonego, niebieskiego i całej palety barw, bo wokół szarości same...
A miejsce mi znane, ale już mnie ktoś uprzedził:))
U mnie coś podbiały nie wyszły, ale jeszcze pójdę i sprawdzę, może znajdę inne wiosenne znaki. Pozdrawiam i dużo słoneczka życzę.
OdpowiedzUsuńW nie tak odległych czasach moja noga stawała w tamtych okolicach niejednokrotnie...i chętnie znów by się tam znalazła.Buźki-aga
OdpowiedzUsuńPięknie sfotografowałaś te podbiały, wychodzą spod ziemi jak małe słoneczka :D Klasztor kojarzę z podróży samochodem, bo go widać z daleka, ale chciałam dopiero sprawdzać dokładnie co to jest, a tymczasem już mnie tu kobietki uprzedziły :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń