wtorek, 12 stycznia 2010

Aleksandretta

Aleksandretta to papuga. Prawie cała jasnozielona tylko dziobek ma pomarańczowy.
Tak mi się ten naszyjnik skojarzył z papużką :-)
Naszyjnik inspirowany kolczykami które dostała Poranna od Mirro.
Tak mi się ten zestaw kolorystyczny spodobał że powstała Aleksandretta. Mam nadzieję że Mirro nie będzie miała nic przeciwko :-)
W moim naszyjniku jest aragonit koral pomarańczowy i lawa rekonstruowana. Wykończenie srebrne.



Na tym zdjęciu widać całą intensywność  aragonitu i pomarańczowy koral.
I kolczyki do kompletu:

11 komentarzy:

  1. No ,no Cyryllko,,,,,,"aleksandretta"jest przepiekna.

    OdpowiedzUsuń
  2. OOOO! cudny jest, słów mi zabrakło!

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm... niesamowity Cyryllo. Nie miałam jeszcze styczności z aragonitem, widzę, że kamień dosyć bajkowy, podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja papuzia natura się odezwała! Nastroszyła piórka i drze dziób:
    "urrrrrocze! urrrrrocze! co za korrrrrale! co za kolorrrrry! krrrrrólewskie!"

    Jakbym była sroką, chwyciłabym i uciekła!

    ... czy ja nie jestem przypadkiem sroką?...

    OdpowiedzUsuń
  5. Korale faktycznie piękne! Wiem co mówię, bo widziałam na własne oczy i walczyłam z pokusą posiadania ich na własność!!
    A pudełka znów nie dostałam! :((

    OdpowiedzUsuń
  6. oj... połączenie kolorów- fantastyczne. Połączenie faktur - fantastyczne. Połączenie kształtów - fantastyczne. Cyryllowe korale, ot co, powalają na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda ze energetyczny ? :-)
    Tak mnie coś wzięło na kolorki...
    Ipsa aragonit ma coś w sobie - jest lekko przeźroczysty i intensywny w kolorze- dobrze się kojarzy: niektórym z agrestem a innym z winogronami :-)
    Migoshia oczywiście że jesteś sroką :D Widziałam to nie raz ;-)
    kasiask-najważniejsze że widziałaś już swoją herbaciarkę.Nawet tu nie prezentowaną hehe.
    Lu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem!!! Istne cudeńko.Taki powiew lata:)))

    OdpowiedzUsuń