wtorek, 14 grudnia 2010

Babka cytrynowa i Cecylka Knedelek

Ten wpis robie specjalnie przed świętami ze względu na polecaną książkę.
Jeżeli lubicie gotować i lubią Wam pomagac dzieci ta książka jest idealna :-)
Jest to nie tylko książka kucharska ale tez opowieść o Starym Knedelkowie i jego mieszkancach.
O Cecylce Knedelek o gąsce Walerii pani Ludmile i panu Alojzym a także o ...kilku innych osobach i postaciach.
Pięknie ilustrowana z pięknymi zdjęciami i dowcipnie napisana-fantastycznie wprowadza w świat kuchni :-)
Goraco polecam na prezent. Nie jest tania ale to bardzo dobry zakup.

Moje dzieci uwielbiają przepisy z te wlasnie ksiazki i chetnie mi pomagają.
Cecylka Knedelek czyli książka kucharska dla dzieci Joanna Krzyżanek wyd. Jedność

Jednym z kulinarnych przebojów jest babka cytrynowa.

Potrzebujemy:
kostkę masla
kubek cukru
kubek maki pszenne
kubek maki kukurydziane
2 łyzeczki proszku do pieczenia
5 jajek
3 cytryny ( daję 2)
szczypte soli
lyżkę cukru pudru
Wyszorowane cytryny scieramy na tarce.
Oddzielamy żóltka od bialek.
W mikserze ucieramy malso z cukrem az powstanie delikatna prawie biała masa.
Dodajemy żółtka a potem mąkę kukurydziana mąkę pszenna  proszek do pieczenia i skórke z cytryn. Calość mieszamy.
Białka ubijamy na sztywna pianę i delikatnie mieszamy z ciastem.
A następnie przekładamy do wysmarowanej tłuszczem formy.
Pieczemy w nagrzanym do 170 st. piekarniku ok. 50 min.
Gdy ciasto się upiecze polewamy je sokiem z cytryn wymieszanych z łyżka cukru pudru.

Ciasto jest lekko kwaskowe niezwykle aromatyczne. Ma piękny żółciutki kolor: uczta dla oczu i podniebienia :D

13 komentarzy:

  1. Ja też bardzo lubię babkę cytrynową. A idea wspólnego gotowania z dziećmi, wspaniała.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Cyryllo, dziękuję za ten tytuł. Moja prawie 7-latka sama od początku do końca robi naleśniki, więc myślę, że tą książką warto się zainteresować. Już sama okładka bardzo udana. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna propozycja prezentowa, dzieki ze nam ja pokazalas.
    Babka cytrynowa mniam!
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda ta książeczka. A jeśli w środku ma więcej takich fajnych pomysłów, to rzeczywiście jest to fajny prezent dla małej kuchareczki (lub kucharza, nie popadajmy w stereotypy :))) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znamy Cecylkę, gotujemy z tej ksiązki juz od dawna. Smaczne przepisy i bardzo ładne opowiadania i ilustracje. Tylko ostatnio rzadziej do niej zaglądamy, dzięki że nam o Cecylce przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście obśliniłam klawiaturę...
    dziękuję za info o książce, poczekam na moją Czarnooką, aż podrośnie i damy czaduuuu!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja droga, u mnie książek kucharskich tyle ,że chyba na eksperymenty z nimi, zabrakłoby mi życia ;))) ale z tym prezentem, to nie głupi pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam Cecylkę:))) Znają ją moje dzieci:)))
    Również polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. My też znamy Cecylkę Knedelek i jej przyjaciółkę gąskę Walerię:) Już całkiem sporo z niej zrobiliśmy potraw. Mnie urzeka nie tylko świetny pomysł na historyjkę poprzedzającą każdy przepis ale jeszcze bardziej podział kuchni na kolory i oprawa patchworkowo - gałgankowa :)))

    Ostatnio wpadł mi w ręce ( w bibliotece!)tomik poświęcony przepisom wielkanocnym. Cudne jest zwłaszcza opowiadanie o tym, jak Waleria postanowiła nie obchodzić świąt.
    Świetna seria, podoba się i rodzicom i dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietny pomysł na niebanalny prezent:)
    ....szkoda,że mi masz mnie już w ulubionych.... ehhhh

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniammmmmm,,,wyglada apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas też rządzi Cecylka:) czasami ustępując miejsca Dorotus z "Moich Wypieków":)

    OdpowiedzUsuń