To klasztor sióstr Norbertanek.
Stoi od wieków w tym samym miejscu.
Przechodził różne koleje losu: wielokrotnie niszczony trawiony przez pożary. Ale mniszki modlą się na tym miejscu od 800 lat.
Jest tu też kościół św. Augustyna i św.Jan Chrzciciela. I właśnie w tym kościele w drugi dzień świąt wielkanocnych jest odpust- EMAUS.
Odpust na który przychodzi "pół Krakowa" ;-)
Odpust który blokuje całą ulicę Kościuszki.
Odpust z całym swoim plastikowym chińskim dziadostwem -balonami napełnianymi helem-lizakami i cukierkami z zjadliwych kolorkach -cukrową watą-sercami z piernika-sztucznymi kwiatkami-emauśnymi Żydami-wiatraczkami-ćwierkającymi ptaszkami i...czego tam jeszcze nie ma !
Klasztor Norbertanek
Tłumy chodzą o ulicy a tramwaje jeżdżą miedzy tłumem ;-)
Człowiek-orkiestra!

Wszystko razem tworzy niepowtarzalny kiczowaty klimat bez którego nie sposób się obejść raz na parę lat :D

Może dlatego tak lubię ten klimacik bo przypominam sobie odpusty na które chodziłam z babcią do Mogiły na święto Podwyższenia Krzyża.










E








































