czwartek, 22 kwietnia 2010

DD czyli kolczyki dymne dyski

Teraz będę Was zanudzać ;-) serią kolczyków.
Fasetowane dyski kwarcu dymnego. Dość spore i ot taki kolczyki w których ładnie odbija się światło.
Nie oksydowałam ich choć nad tym myślałam. W końcu zostały takie jasno-srebrne.
Zresztą nic nie oksydowałam bo nie wszystkie panie lubią oksydę. A za jakiś czas i tak nabiorą patyny :-)

9 komentarzy:

  1. I kolejne ładne kolczyki. Ciekawy kolor. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie muszą się prezentować na uszach. I do tego zabawne ślimaczki. Kolejny udany produkt Cyryllko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, super kolor tych kolczyków!I kolczyki też super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są! Ja i biżuteria to dość zabawna sprawa, bo na co dzień noszę tylko jeden ulubiony srebrny pierścionek z bursztynkiem, ale czasami "od święta" załadam coś jeszcze - najczęściej naszyjnik i bransoletkę. Uszu nie mam przebitych, jakoś mi się dotąd nie udało;) ale kiedy spodobaja mi się jakieś kolczyki, kupuję... Przerabiam je na klipsy - choć nie każde się do tego nadają. Generalnie bardzo lubię takie ozdóbki, tylko rzadko noszę, ale cieszą moje oko wisząc na wieszaczku w łazience;)Twoje prace są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiekne kolczyki!! Sa super.

    OdpowiedzUsuń
  6. coś pięknego!!!Zdolniach z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sunsette czyli można lubić biżu i jej nie nosić :-) Mieć i podziwiać nie koniecznie na sobie.
    Dlaczego nie ?
    Można mieć kolekcje np. filiżanek i z nich nie pić.
    Jak piszecie że się Wam podobają to wlewacie balsam w me serce :-))) Mam wrażenie że nie mam takiego wyczucia do kolczyków jak do naszyjników-nieskromnie napiszę ;-)
    Ale będę próbować dalej.
    Dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń